 |
 | Recenzja: Abe Kooboo "Kobieta z wydm" |  |
Naruhodo_Nihongo
Zapaleniec
Dołączył: 27 Lip 2005 |
Posty: 326 |
Przeczytał: 0 tematów
|
|
Skąd: Tychy |
|
 |
Wysłany: Wto 17:52, 27 Wrz 2005 |
|
 |
|
 |
 |
Abe Kooboo „Kobieta z Wydm” jest powieścią niedokończoną. Jej autor zmarł w styczniu 1993 roku będąc w trakcie pisania kolejnych rozdziałów. Słynny pisarz Ooe Kenzaburoo powiedział wtedy: „Abe Kooboo był pisarzem genialnym”, natomiast tłumacz książki Melanowicz dopowiada: „I takim pozostanie – choćby tylko dzięki >>Kobiecie z wydm<<”.
Nie mogę na razie ustosunkować się do tych słów ponieważ była to pierwsza książka, którą przeczytałem, tego autora. Mogę jedynie opisać pokrótce jej treść i moje wrażenia podczas czytania tej pozycji.
Treść: Książka opisuje „ucieczkę” nauczyciela biologii, mężczyzny w średnim wieku. Wybrał się on na poszukiwanie nowego gatunku owadów. W tym celu wyruszył na pustynię. Podczas wyprawy napotyka grupkę wieśniaków z wioski położonej na tej pustyni. Nie spodziewając się niczego zostaje „uwięziony” w „piaskowym kamieniołomie”. Tam żyje z dziwną kobietą, dla której wszystko jest proste, oczywiste, która nie widzi nic złego w tym, że jest więziona. Mieszka tam jak się pod koniec dowiadujemy 7 lat. Przez cały czas nie potrafi pogodzić się z myślą, że jest w tej „dziurze” wbrew swojej woli, dlatego nieustannie próbuje stamtąd uciec.
Kiedy nadarza mu się niepowtarzalna okazja do ucieczki rezygnuje…
Wrażenia: Książka przypomniała mi jeden ze środkowych epizodów Samurai Champloo, gdzie była pokazana podobna sytuacja, gdzie ludzie, niby cienie, pracowali za darmo, będąc nieludzko wykorzystywanymi. Książka porusza wiele aspektów życia (bezradność, obłąkanie, samolubność). Sytuacja, którą Abe przedstawia przypomina również obozy pracy podczas IIWŚ. Cała fabuła jest prosta i nikt nie ma problemu z podążaniem za akcją, jednak pewne elementy, jak rozmowa mężczyzny z piaskiem, wprowadzają chaos, który burzy całą strukturę utworu. Książka bardzo mi się podobała, szybko i przyjemnie się ją czyta, choć nie raz można się „zakręcić”. Polecam ją wszystkim.
Znalazłem się bez problemów w miejskiej bibliotece więc z tym nie powinno być kłopotów. Ja raczej książek nie kupuję, ale właśnie przerabiam ją na e-book’a więc chętnych proszę o zgłoszenia na pm.
|
Post został pochwalony 0 razy
|
 |
|
 |
 | |  |
eriiza
Początkujący
Dołączył: 19 Wrz 2005 |
Posty: 99 |
Przeczytał: 0 tematów
|
|
Skąd: Gdańsk <=> Kraków |
|
 |
Wysłany: Śro 14:15, 28 Wrz 2005 |
|
 |
|
 |
 |
Dotychczas przeczytałam 2 książki Abe Kobo „Schadzkę” i „Kobietę z wydm”. Porównałabym jego ksiązki do labiryntów z Minotaurem, w których motyw zagubienia i ucieczki przewija się nieustannie. W „Schadzce” można to traktować niemal dosłownie: przedstawiony tam szpital rzeczywiście jest labiryntem, a gdy się zacznie weń zagłębiać, wyraźnie się czuje „oddech Minotaura” gdzieś tuż obok siebie, gdy odkrywa się dziwną tajemniczość początkowo skrywającą panujące tam obyczaje, by potem z całą siłą pokazać zepsucie i obsesję seksu.
Natomiast w „Kobiecie z Wydm” takim labiryntem jest miejsce, w którym bohater jest więziony, bo czyż labirynt to nie miejsce z którego nie można wyjść? Dodam tylko, że nie jest to pustynia, jak napisał kolega nieco wyżej, ale plaża (i gdybym miała zgadywać, to jest to pewnie wybrzeże San’in, gdzie znajduje się park narodowy (San’in Kiego), słynny ze specyficznego klimatu, bazaltowych klifów o fantazyjnych kształtach i…wydm właśnie^^- ponoć nasza Łeba się nie umywa…)
Akcja toczy się powoli. Autor zamieścił wiele opisów, zgłasza piasku, w którego to ziarnach bohater widzi olbrzymią siłę. I jest to siła, która pokonuje i niszczy wszystko, co stanie jej na drodze; zasypie, pogrzebie, połamie swym ciężarem, sprawi, że domy i wszelkie drewno przegniją. Te małe ziarenka mające jedynie 1/8 mm przekroju… To one właśnie wymuszają na bohaterach życie podporządkowane monotonii pracy i obowiązków. One też opanowują marzenia mężczyzny: teraz obsesyjnie myśli o ucieczce i inne jego plany schodzą na dalszy plan. Jak można nie chcieć wyrwać się z klaustrofobicznego dołu w piachu i syzyfowej pracy?!
Jeżeli szukasz pasjonującej lektury, to nawet nie otwieraj tej ksiązki. Ta książka jest męcząca, wciskająca się, niczym ziarnka piasku, w zakamarki myśli, powoli zmierzająca ku wieloznacznemu zakończeniu, które nie daje satysfakcji.
W tej powieści znajdziesz jedynie dziwny świat (zupełnie inny od światów kreowanych przez Murakami-sensei), gdzie nic nie jest tak do końca jasne i proste, jednostajne życie mieszkańców wioski wśród wydm, składające się z jedzenia, spania i (bezowocnej) pracy.
A jednak „Kobieta z wydm” zostaje w pamięci na długo i nie można jej odmówić wyjątkowości i specyficznego klimatu. Nigdy nie powiem, że należy do moich ulubionych, ale z pewnością warto ją było przeczytać.
|
Post został pochwalony 0 razy
|
 |
 | |  |
 |
 | |  |
Naruhodo_Nihongo
Zapaleniec
Dołączył: 27 Lip 2005 |
Posty: 326 |
Przeczytał: 0 tematów
|
|
Skąd: Tychy |
|
 |
Wysłany: Śro 9:50, 12 Lip 2006 |
|
 |
|
 |
 |
khm, profesjonalne?? Coż mojego nie uznałbym za profesjonalizm nawet w snach ;P Ale dzięki, jeżeli wogóle o mnie pomyślałaś!!!
|
Post został pochwalony 0 razy
|
izuza
Nowy
Dołączył: 08 Paź 2006 |
Posty: 1 |
Przeczytał: 0 tematów
|
|
Skąd: Toruń |
|
 |
Wysłany: Czw 20:24, 12 Paź 2006 |
|
 |
|
 |
 |
kochani
podpowiedzcie gdzie kupić "Kobiętę z wydm" będę wdziećzna za pomoc
|
Post został pochwalony 0 razy
|
Naruhodo_Nihongo
Zapaleniec
Dołączył: 27 Lip 2005 |
Posty: 326 |
Przeczytał: 0 tematów
|
|
Skąd: Tychy |
|
 |
Wysłany: Nie 0:13, 15 Paź 2006 |
|
 |
|
 |
 |
Kupic?? Moge podeslac ci na maila wersje elektroniczna. Gdzie kupic nie wiem...
|
Post został pochwalony 0 razy
|
eriiza
Początkujący
Dołączył: 19 Wrz 2005 |
Posty: 99 |
Przeczytał: 0 tematów
|
|
Skąd: Gdańsk <=> Kraków |
|
 |
Wysłany: Nie 18:37, 15 Paź 2006 |
|
 |
|
 |
 |
OO? a masz może jeszcze jakieś inne japońskie książki w wersji elektronicznej?
|
Post został pochwalony 0 razy
|
Naruhodo_Nihongo
Zapaleniec
Dołączył: 27 Lip 2005 |
Posty: 326 |
Przeczytał: 0 tematów
|
|
Skąd: Tychy |
|
 |
Wysłany: Nie 19:40, 15 Paź 2006 |
|
 |
|
 |
 |
Nie pamietam. Te akurat sam robilem i jeszcze jestem w trakcie przerabiania zeby ladnie wygladala ale wersja nie za ladna ale bardzo dobra do czytania jest dostepna w kazdej chwili. Podaj maila to ci posle albo napisz na gg: 588435
Mam jeszcze Zycie po japońsku, ale to nie jest japonskiego autora. W sumie mozna poszukac na torrencie.
|
Post został pochwalony 0 razy
|
 | Re: Recenzja: Abe Kooboo "Kobieta z wydm" |  |
inez
Nowy
Dołączył: 27 Paź 2006 |
Posty: 2 |
Przeczytał: 0 tematów
|
|
|
|
 |
Wysłany: Pią 21:30, 27 Paź 2006 |
|
 |
|
 |
 |
Naruhodo_Nihongo napisał: | Treść: Książka opisuje „ucieczkę” nauczyciela biologii, mężczyzny w średnim wieku. Wybrał się on na poszukiwanie nowego gatunku owadów. W tym celu wyruszył na pustynię. Podczas wyprawy napotyka grupkę wieśniaków z wioski położonej na tej pustyni. Nie spodziewając się niczego zostaje „uwięziony” w „piaskowym kamieniołomie”. Tam żyje z dziwną kobietą, dla której wszystko jest proste, oczywiste, która nie widzi nic złego w tym, że jest więziona. Mieszka tam jak się pod koniec dowiadujemy 7 lat. Przez cały czas nie potrafi pogodzić się z myślą, że jest w tej „dziurze” wbrew swojej woli, dlatego nieustannie próbuje stamtąd uciec.
Kiedy nadarza mu się niepowtarzalna okazja do ucieczki rezygnuje… |
O rany, Naruhodo, podales c a l a tresc wraz z zakonczeniem, ale zenada! I kto tu sie teraz ksiazka zainteresuje? Beee, dzieki za takie posty.
A zachwyt Belle nad profesjonalizmem recenzji tyczy sie bez zwatpienia Eriizy, twoj komentarz tutaj jest totalnie zbedny... I wogole, pelno Ciebie pelno na forum, niestety jakosc nie idzie za iloscia...
Zreszta nie powinienes otwarcie reklamowac Torrenta na forum.
|
Post został pochwalony 0 razy
|
 |
 | |  |
 | OT |  |
 |
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
|
|
|
|  |